Hejka!
Dziś odbyło się losowanie par do ćwierćfinału Ligi Mistrzów 2014/15. Borussia tym razem zmierzy się z... Juventusem! Myślę, że mogło być gorzej, mogliśmy trafić na PSG lub na Manchester City. Jednak mogło być również lepiej, mogliśmy wylosować FC Basel lub FC Szachtar Donieck. Mecz na pewno będzie trudny, zwłaszcza, że mamy formę taką, jaką mamy. Lecz myślę, że jeżeli wrócą kontuzjowani chłopcy i wszyscy się ogarną to możemy wygrać. Wszystko jest w ich rękach. Pierwszy mecz zagramy w Turynie 24 lutego, a drugi w Dortmundzie 18 marca. Oto wszystkie wylosowane pary:
Paris Saint-Germain - Chelsea FC
Manchester City - FC Barcelona
Bayer Leverkusen - Atletico Madryt
Juventus Football Club - Borussia Dortmund
Schalke 04 - Real Madryt
Szachtar Donieck - Bayern Monachium
Arsenal FC - AS Monaco FC
FC Basel - FC Porto
poniedziałek, 15 grudnia 2014
niedziela, 14 grudnia 2014
Wszystkiego najlepszego, Kuba!
Dziś urodziny obchodzi jeden z moich ulubionych zawodników - Kuba Błaszczykowski! Urodził się on 14 grudnia 1985 roku w Truskolasach. Myślę, że kariera Kuby jest Wam dobre znana, jednak dziś ją trochę przypomnę ;) W latach 2005 - 2007 grał w Wiśle Kraków, skąd w 2007 przeniósł się do Borussii Dortmund. Swój debiut zagrał przeciwko AS Roma. Strzelił w tym meczu gola, zaliczył asystę i został okrzyknięty piłkarzem meczu. Prywatnie, Kuba ma żonę Agatę i dwie córeczki - Oliwię i Lenę. W dniu urodzin życzę Kubie duużo zdrowia, braku kontuzji, wielu goli i asyst, wspaniałych meczów zarówno w Borussii jak i w Reprezentacji Polski, oraz żeby nigdy się nie zmieniał i pozostał tak wspaniałym człowiekiem i piłkarzem, jakim jest dzisiaj. Wszystkiego najlepszego, Kuba!
sobota, 13 grudnia 2014
Hertha BSC - Borussia Dortmund 1:0
Brak słów. Przepraszam. Nie skomentuję tego. Jestem załamana. Jednak wciąż w głębi serca wierzę, że się uda wyjść z tego doła. Wciąż ich kocham. I nie mam zamiaru odchodzić.
Statystyki:
Statystyki:
Hertha BSC - Borussia Dortmund
1 - gole - 0
37% - posiadanie piłki - 63%
4 - strzały - 12
3 - strzały celne - 4
2 - rzuty rożne - 9
8 - faule - 8
2 - żółte kartki - 1
10 - rzuty wolne - 9
1 - spalone - 2
środa, 10 grudnia 2014
Alles Gute, Neven!
Dziś swoje urodziny obchodzi nasz obrońca - Neven Subotić! Urodził się on 10 grudnia 1988 roku w Banja Luce. Klubem, w którym grał przed przejściem do BVB był Mainz. Neven Grał tam od 2006 do 2008 roku, w którym to przeniósł się właśnie do Dortmundu. Czego mu życzymy? Oczywiście tradycyjnie zera kontuzji, wielu bramek i asyst oraz wiecznie dobrej formy ;3 Alles Gute, Neven! <3
Borussia - Anderlecht 1:1
Witajcie!
Nie jestem zadowolona z wczorajszej gry Borussen. W pierwszej połowie było najgorzej. Zauważyłam, że jedyną przyczyną tego wyniku był po prostu kompletny brak skuteczności - co ostatnio bardzo często się zdarza. Mieli wiele dobrych sytuacji strzeleckich - to znaczy, że potrafią konstruować akcje i nie mają z tym problemu. Obrona była ok, ale to nie znaczy, że wszystko było dobrze. Były sytuacje, w których mogliby się zachować o wiele lepiej. Czyli wychodzi na to, że największy problem mamy ze strzeleniem bramek. Robert robił to z łatwością, mijał sprawnie obrońców i bez problemy strzelał gole. Wiedział, jak się zachować, Niestety z przykrością muszę zauważyć, że jak chłopcy dochodzą do pola karnego to po prostu nie mają pojęcia, co mają zrobić z piłką, Próbują podawać, robią to niedokładnie, co oczywiście skutkuje natychmiastową stratą piłki. Brak im pewności siebie. Brakuje tego wykończenia. Mam nadzieję, że Klopp o tym wie, i ma plan, jak to poprawić. Bo w piłce dominuje prosta zasada - nie strzelasz bramek - nie wygrywasz. Co do gry Mitcha - jestem bardzo zadowolona. Miał kilka świetnych akcji, które w wielu przypadkach skończyłyby się bramką. Także wielkie brawa dla tego pana, myślę, że możemy być spokojni o naszą przyszłość jeśli chodzi o bramkarza. Teraz musi tylko udowodnić, że potrafi utrzymać taką formę na dłuższą metę. Bardzo miłym akcentem było oczywiście wejście Kuby na ostatnie minuty. Aż mi się przypomniał mecz we Wrocławiu z bardzo podobną sytuacją ;) (Opis sytuacji znajdziecie tutaj ;p http://borussinforever.blogspot.com/2014/08/slask-wrocaw-borussia-dortmund.html )
A teraz przedstawiam Wam pomeczowe statystyki:
Nie jestem zadowolona z wczorajszej gry Borussen. W pierwszej połowie było najgorzej. Zauważyłam, że jedyną przyczyną tego wyniku był po prostu kompletny brak skuteczności - co ostatnio bardzo często się zdarza. Mieli wiele dobrych sytuacji strzeleckich - to znaczy, że potrafią konstruować akcje i nie mają z tym problemu. Obrona była ok, ale to nie znaczy, że wszystko było dobrze. Były sytuacje, w których mogliby się zachować o wiele lepiej. Czyli wychodzi na to, że największy problem mamy ze strzeleniem bramek. Robert robił to z łatwością, mijał sprawnie obrońców i bez problemy strzelał gole. Wiedział, jak się zachować, Niestety z przykrością muszę zauważyć, że jak chłopcy dochodzą do pola karnego to po prostu nie mają pojęcia, co mają zrobić z piłką, Próbują podawać, robią to niedokładnie, co oczywiście skutkuje natychmiastową stratą piłki. Brak im pewności siebie. Brakuje tego wykończenia. Mam nadzieję, że Klopp o tym wie, i ma plan, jak to poprawić. Bo w piłce dominuje prosta zasada - nie strzelasz bramek - nie wygrywasz. Co do gry Mitcha - jestem bardzo zadowolona. Miał kilka świetnych akcji, które w wielu przypadkach skończyłyby się bramką. Także wielkie brawa dla tego pana, myślę, że możemy być spokojni o naszą przyszłość jeśli chodzi o bramkarza. Teraz musi tylko udowodnić, że potrafi utrzymać taką formę na dłuższą metę. Bardzo miłym akcentem było oczywiście wejście Kuby na ostatnie minuty. Aż mi się przypomniał mecz we Wrocławiu z bardzo podobną sytuacją ;) (Opis sytuacji znajdziecie tutaj ;p http://borussinforever.blogspot.com/2014/08/slask-wrocaw-borussia-dortmund.html )
A teraz przedstawiam Wam pomeczowe statystyki:
Anderlecht - Borussia
1 - gole - 1
39% - posiadanie piłki - 61%
7 - strzały - 18
4 - strzały celne - 10
3 - rzuty rożne - 4
8 - faule - 9
1 - kartki - 0
12 - rzuty wolne - 8
0 - spalone - 3
Łapcie gify z Mitchem :3
poniedziałek, 8 grudnia 2014
Hejka!
Chciałbym napisać kilka słów na temat szerzącego się hejtu na Borussię. Wielu "kibiców" piłki nożnej po prostu się z niej i z nas, kibiców nabija. Nie widzę w tej sytuacji nic śmieszego, tak jak nie widziałam w trudnej sytuacji Manchesteru. Prawdziwy kibic piłki nożnej powinien się martwić, że tak dobre i legendarne europejskie kluby znajdują się w tak ciężkiej sytuacji, a nie robić sobie z tego żarty i poniżać klub. Moim zdaniem takie zachowanie jest chore. W przypadku kibiców drużyn z
Bundesligi, tym bardziej powinny się martwić, ponieważ w pewnym sensie jeśli klub z czołówki spada, spada też sama wartość ligi. Arjen robben powiedział, że wcale nie jest mu szkoda Borussii, bo nam też by nie było gdyby to Bayern był w takiej sytuacji. Kryzys klubu nie dotyczy jego samego, ale też ligi. Natomiast Thomas Muller powiedział, że życzy Borussii każdego punktu, ponieważ jest to ważne dla niemieckiego futbolu. Nie wiem, na ile wiarygodnie i szczerze to mówił, ale myślę, że kibice i zawodnicy klubów z Bundesligi powinni przyjąć podobną postawę. Nie chodzi mi tutaj o współczucie czy pomaganie, tylko szacunek. Tego wymagam. Teraz, kiedy wygraliśmy z Hoffenheim, to nikt się oczywiście nie odzywa. Przykre... Wiem ,że nie powinnam się przejmować hejtami, ale mimo wszystko postanowiłam napisać parę słów o tym, co twierdzę na ten temat. Mam nadzieję, że większość z was się z mną zgodzi, albo nawet dotrę do tych "kibiców".
Chciałbym napisać kilka słów na temat szerzącego się hejtu na Borussię. Wielu "kibiców" piłki nożnej po prostu się z niej i z nas, kibiców nabija. Nie widzę w tej sytuacji nic śmieszego, tak jak nie widziałam w trudnej sytuacji Manchesteru. Prawdziwy kibic piłki nożnej powinien się martwić, że tak dobre i legendarne europejskie kluby znajdują się w tak ciężkiej sytuacji, a nie robić sobie z tego żarty i poniżać klub. Moim zdaniem takie zachowanie jest chore. W przypadku kibiców drużyn z
Bundesligi, tym bardziej powinny się martwić, ponieważ w pewnym sensie jeśli klub z czołówki spada, spada też sama wartość ligi. Arjen robben powiedział, że wcale nie jest mu szkoda Borussii, bo nam też by nie było gdyby to Bayern był w takiej sytuacji. Kryzys klubu nie dotyczy jego samego, ale też ligi. Natomiast Thomas Muller powiedział, że życzy Borussii każdego punktu, ponieważ jest to ważne dla niemieckiego futbolu. Nie wiem, na ile wiarygodnie i szczerze to mówił, ale myślę, że kibice i zawodnicy klubów z Bundesligi powinni przyjąć podobną postawę. Nie chodzi mi tutaj o współczucie czy pomaganie, tylko szacunek. Tego wymagam. Teraz, kiedy wygraliśmy z Hoffenheim, to nikt się oczywiście nie odzywa. Przykre... Wiem ,że nie powinnam się przejmować hejtami, ale mimo wszystko postanowiłam napisać parę słów o tym, co twierdzę na ten temat. Mam nadzieję, że większość z was się z mną zgodzi, albo nawet dotrę do tych "kibiców".
Wywiad z Illym ^^
Hej, Borussen!
Jak tam nastroje przedświąteczne? Ja już nie mogę się doczekać świąt <3
Przedstawiam Wam wywiad z Illym ;)
Ilkay, jakie jest uczucie po osiągnięciu kolejnego gola w Bundeslidze po raz pierwszy od 20 miesięcy?
Uczucie jest oczywiście wielkie. Przeczytałem przed meczem w magazynie stadionowym, że ostatnio trafiłem do bramki w kwietniu 2013. Wtedy pomyślałem, że to rzeczywiście dość dawno i może by tak zdziałać coś kolejny raz...Jeśli faktycznie się uda, to będzie to piękne.
I to nawet był strzał z główki...
To w ogóle moje drugie trafienie z głowy. Pierwsze było jeszcze za czasów gry w koszulce 1.FC Nürnberg.
To było 6 listopada 2010. Doping jest zawsze dla ciebie niezapomniany.
Nie, w zasadzie każde trafienie to coś wielkiego. A jeśli trafia się się na własnym stadionie przy 80.000 ludzi, to coś wyjątkowego. Mimo to, dla mnie przeważa radość z trzech punktów, niż moje trafienie. To jest choć odrobinę wyżej.
Przeciwko Hoffenheim miało się wrażenie, że znalazłeś się na całym boisku. Jaką rolę odgrywałeś?
Mamy system 4-1-4-1 i "Kehli" odgrywa jako wyraźna szóstka. "Manni" (Sven Bender - przyp. red.) i ja powinniśmy działać trochę bliżej. Jednak droga marszu było to, że Adrian i ja staramy się dać dodatkowy nacisk na środek. "Manni" i "Kehli" powinni nas ochraniać. Dlatego może widziano mnie trochę bliżej z przodu. Czułem się bardzo dobrze, miałem wiele kontaktów z piłką i sytuacji z przodu. Było przede wszystkim dużo zabawy.
źródło: Borussia24.pl
Jak tam nastroje przedświąteczne? Ja już nie mogę się doczekać świąt <3
Przedstawiam Wam wywiad z Illym ;)
Ilkay, jakie jest uczucie po osiągnięciu kolejnego gola w Bundeslidze po raz pierwszy od 20 miesięcy?
Uczucie jest oczywiście wielkie. Przeczytałem przed meczem w magazynie stadionowym, że ostatnio trafiłem do bramki w kwietniu 2013. Wtedy pomyślałem, że to rzeczywiście dość dawno i może by tak zdziałać coś kolejny raz...Jeśli faktycznie się uda, to będzie to piękne.
I to nawet był strzał z główki...
To w ogóle moje drugie trafienie z głowy. Pierwsze było jeszcze za czasów gry w koszulce 1.FC Nürnberg.
To było 6 listopada 2010. Doping jest zawsze dla ciebie niezapomniany.
Nie, w zasadzie każde trafienie to coś wielkiego. A jeśli trafia się się na własnym stadionie przy 80.000 ludzi, to coś wyjątkowego. Mimo to, dla mnie przeważa radość z trzech punktów, niż moje trafienie. To jest choć odrobinę wyżej.
Przeciwko Hoffenheim miało się wrażenie, że znalazłeś się na całym boisku. Jaką rolę odgrywałeś?
Mamy system 4-1-4-1 i "Kehli" odgrywa jako wyraźna szóstka. "Manni" (Sven Bender - przyp. red.) i ja powinniśmy działać trochę bliżej. Jednak droga marszu było to, że Adrian i ja staramy się dać dodatkowy nacisk na środek. "Manni" i "Kehli" powinni nas ochraniać. Dlatego może widziano mnie trochę bliżej z przodu. Czułem się bardzo dobrze, miałem wiele kontaktów z piłką i sytuacji z przodu. Było przede wszystkim dużo zabawy.
źródło: Borussia24.pl
Subskrybuj:
Posty (Atom)









